Historia Prowincji

Historia Prowincji 28 listopada 2009 wyświetleń: 16650

Historia prowinicji - wstęp

Każda rocznica pozwala na zatrzymanie się i spojrzenie na miarę przebytej drogi jaką Opatrzność Boża nam wytyczyła. Kiedy staje przed nami perspektywa spojrzenia w głąb czterdziestu lat mamy świadomość, że czas jaki chcemy ogarnść obejmuje życie przynajmniej dwu pokoleń.

Dziś staje przed nami zadanie spojrzenia na 40 lat obecności Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Australii i Nowej Zelandii. Okres lat czterdziestu nie jest jeszcze jubileuszem. Jest to jednak okrągła rocznica, która prowokuje do wspomnień, do popatrzenia za siebie, do uczynienia jakiegoś bilansu dokonań. W tym właśnie celu powstała ta “Kronika czterdziestolecia”. Jej pomysłodawcą jest ks. prowincjał Stanisław Lipski, który zlecił mi pracę nad zebraniem w całość tego, w jaki sposób chrystusowcy wpisywali się w dzieje Polaków w Australii i Nowej Zelandii. Jest to pionierskie zadanie, ponieważ dotychczas temat ten nie został całościowo podjęty.

Kronika nie jest dysertacją naukową, jest jedynie zebraniem i przypomnieniem wydarzeń. Ich syntezy i analizy musi się podjąć i zapewne podejmie ktoś kompetentny, mający za sobą atut naukowego warsztatu historyka. Publikowana z okazji 40-lecia naszej obecności Kronika ma być niczym innym jak kroniką właśnie, czyli zapisem rok po roku, dzień po dniu tych spraw i wydarzeń, które w jakiś sposób stały się charakterystyczne dla pracy księży z Towarzystwa Chrystusowego i które stworzyły taki właśnie, a nie inny obraz polonijnego Kościoła na antypodach.
Kierując się tą myślą wpisywałem do kroniki te chwile, które później stawały się archetypami, ponieważ były u początków tego co jest i co się, w jakiejś mierze, nadal kontynuuje. Stąd zaszła konieczność zrezygnowania z opisu wydarzeń powtarzających się w dorocznym cyklu kalendarza liturgicznego czy stałych dat upamiętniających wydarzenia z dziejów naszego narodu. Równocześnie jestem świadom i tego, że wiele wydarzeń, osób, inicjatyw zostało tu pominiętych. Przyczyną jest na pewno subiektywne spojrzenie autora na zebrany przez niego materiał do zredagowania kroniki, ale równocześnie obiektywnym powodem jest po prostu brak tego materiału.

Prezentowane w Kronice informacje o dziejach 40 lat Towarzystwa Chrystusowego w Australii i Nowej Zelandii pochodzą prawie w całości z dwóch źródeł: Tygodnika Katolickiego (dziś: Tygodnik Polski) i Przeglądu Katolickiego. Warto jednak zauważyć, że wiadomości tam podawane w znacznej mierze dotyczą miejsc gdzie te periodyki są wydawane. Sytuacja ta w pewnej mierze rzutuje na treść informacji podanych w Kronice. Jest to jednak już okoliczność niezależna od najlepszych wysiłków autora.
Pomimo tych niemożliwych do pokonania problemów sądzę, że obecność poszczególnych ośrodków duszpasterskich, ich działalność na przestrzeni minionego 40-lecia zostały w miarę proporcjonalnie rozłożone. Dobrze by się stało, gdyby lata dzielące nas od złotego jubileuszu zostały wykorzystane także na uporządkowanie lub zredagowanie kronik poszczególnych wspólnot objętych duszpasterstwem księży chrystusowców. Jeśli ten postulat zostanie zrealizowany, wtedy autor kroniki 50-lecia będzie miał przed sobą zadanie, którego wynik usatysfakcjonuje każdego czytelnika. Na razie obecna Kronika niech stanie się preludium, jakąś prolegomeną do dzieła, które czytać będziemy za lat dziesięć. Będzie zaś ta praca, śmiem przypuszczać, już nie tylko kroniką, lecz przede wszystkim syntezą dziejów charyzmatu Towarzystwa Chrystusowego, realizowanego w okolicznościach wyznaczonych przez te wektory, które określają Australię i Nową Zelandię i nie pozostają bez wpływu na osobowość i duchowość Polaków osiadłych na tych ziemiach. Dotyczy to także duszpasterzy.

Czterdzieści lat, które obejmuje kronika, zostało podzielone na cztery dekady tworzące rozdziały całego opracowania. Rozdział pierwszy zatytułowany “Początki”, obejmuje lata 1959 – 1968 czyli rok przyjazdu pierwszych chrystusowców aż po czasy znamienne dla współczesnej historii, bo zaznaczone mocno w marcu i sierpniu 1968 roku. Drugi rozdział nosi tytuł “Czas wzrostu”. Obejmuje okres od roku 1969 do 1978 kiedy papieżem został kard. Karol Wojtyła, pierwszy Polak na Stolicy Piotrowej. Lata te zaznaczyły się okrzepnięciem misji Towarzystwa Chrystusowego w Australii i Nowej Zelandii, przyjazdem nowych księży i ustaleniem struktur Towarzystwa na Antypodach. Rozdział trzeci – “Czas przemian” mówi o wydarzeniach lat 1979 – 1988. Jest to czas zaznaczony powstaniem “Solidarności”, wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce, a kończy się rokiem pierwszej wizyty Prymasa Polski w Australii i Nowej Zelandii. Okres to ważny dla historii polskiej emigracji, jako że w tych latach do Australii i Nowej Zelandii dotarła blisko 30-tysięczna rzesza uchodźców z Polski. Byli to ludzie młodzi, w większości dobrze wykształceni, mający za sobą doświadczenie życia w totalitarnym systemie państwowym. Ta fala emigracyjna zadecydowała o obrazie dzisiejszej Polonii w Australii. W pewnym sensie zapełniła lukę, która powstała w wyniku małego zaangażowania się w życie polonijne drugiego pokolenia emigracji powojennej. Rozdział czwarty nosi tytuł “Obecność”. Zaczyna się w roku 1989, ważnym roku dla Polski, kiedy nastąpiły pierwsze, jeszcze nie całkiem wolne wybory i został złamany monopol komunistów na władzę w Kraju. Przyjechał w tym czasie pierwszy Konsul Generalny bez komunistycznej szkoły, a Polska stała się Rzeczpospolitą bez “ludowego” przymiotnika. W sposób zasadniczy zmieniły się relacje między Emigracją a Krajem. Czas ten jest otwarty i zapisuje swoją dramatyczną historię, której jesteśmy nie tylko świadkami, ale i twórcami.
Każdy rozdział Kroniki zaczyna się omówieniem dekady historii naszej Ojczyzny. Napisał te fragmenty pan Marek Baterowicz, któremu dziękuję za podjęcie się tego trudnego zadania. Zrobiona przez niego synteza czterech dziesiątków lat pozwoli nam łatwiej znaleść punkt odniesienia do naszych działań, prac, naszych poczynań, bo przecież emigracja zawsze żyła rytmem tego, co dzieje się w Ojczyźnie.

Dziękuję ks. Jackowi Cichemu za opracowanie materiałów do Kroniki z lat 1965 – 1967. Wdzięczny jestem ks. Maksymilianowi Szurze za trud opracowania całego rozdziału trzeciego, czyli lat 1979 – 1988. Ksiądz Maksymilian przybył do Australii w roku 1979 i “jego rozdział” to już nie tylko redakcja kronikarskich zapisków, ale relacja świadka tego, w czym sam uczestniczył.
Składając w Wasze ręce, Szanowni Rodacy i Bracia Kapłani Kronikę 40-lecia, liczę na jej życzliwe przyjęcie pomimo wszystkich braków jakie w niej znajdziecie. Ich przyczyny już wcześniej starałem się uzasadnić. Odważam się jednak oddać tę kronikę do druku, bo mam świadomość, że wypełnia ona, pomimo swych słabych stron, tę lukę jaką jest brak opracowania całości dziejów duszpasterstwa polskiego w Australii i Nowej Zelandii, a także dziejów całej tej grupy polonijnej.

Obchodzimy aktualnie Złoty Jubileusz powojennej emigracji Polaków do Australii. W związku z tym ukazują się drukiem opracowania fragmentów naszej wędrówki, wydawane przez różne organizacje i stowarzyszenia. Czas najwyższy, aby zebrać w jedno wszystkie te przyczynki dla syntezy naszych dziejów pod Krzyżem Południa, na ziemi którą pierwsi odkrywcy nazwali imieniem Ducha Świętego. Mam nadzieję, że zbliżający się Złoty Jubileusz obecności Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Australii i Nowej Zelandii przyniesie nie tylko pełną i głęboką refleksję nad stanem naszego duszpasterstwa, ale przede wszystkim tchnienie Ducha Świętego i zakwitnie wiosną Kościoła Powszechnego na Antypodach.

ost. aktualizacja: 2009-11-28